Logowanie
| Eyeshield 21 |
|
|
|
| Wpisany przez Yondaime | |||
| Środa, 18 Luty 2009 11:34 | |||
|
Czy nikt z Was nigdy nie zastanawiał się co Amerykanie widzą ciekawego w sportach typu baseball czy rugby, skoro my kompletnie się tymi dyscyplinami nie interesujemy? A to błąd, gdyż horyzonty należy poszerzać. Po to właśnie sięgnąłem po mangę o enigmatycznym tytule Eyeshield 21.
Będąc przekonanym, iż rozpoczynam czytać kolejny sportowy tasiemiec, w którym bohaterowie przeczą prawom fizyki skacząc na odległość 40 metrów czy robiąc pięć salt w powietrzu i posyłając piłkę z prędkością światła w pożądanym kierunku (jak to było np. w serii Captain Tsubasa). Otóż jakie było moje zaskoczenie gdy po kilku godzinach wstałem od mangi i okazało się że pochłonęła mnie ona do tego stopnia, iż przeczytałem kilka pełnych volume’ow. Eyeshield 21 jest to historia młodego chłopca (15-16 lat, nie jest konkretnie podane) o imieniu Sena Kobayakawa, który w momencie startu mangi, rozpoczyna pierwszy rok nauki w Deimon Private Senior High School, szkoły o wysokim standardzie, do której zachęciła go jego przyjaciółka Mamori Azenaki. Sena jest jednak bardzo nieporadnym, nieśmiałym i uległym człowiekiem. Jego jedyną fizyczną cechą szczególną jest zjawiskowa szybkość i zwinność- rezultat ciągłych ucieczek przed opryszkami z poprzedniej szkoły, którzy nie omieszkali znęcać się nad młodym Seną. Ta niezwykła umiejętność szybko przykuwa uwagę kapitana reprezentacji szkoły w futbolu amerykańskim, człowieka o wyjątkowo demonicznym przysposobieniu – Yoichi Hirumy. Zmusza on (tak zmusza, nie zachęca) Senę do przyłączenia się do drużyny Deimon Devil Bats jako biegacz (running back – kluczowa pozycja w futbolu amerykańskim). Od tego momentu fabuła mangi zaczyna obracać się wokół systematycznego formowania się ekipy reprezentacyjnej oraz drogi do tytułu mistrza. Nie jest to jednak łatwa droga, gdyż czyhają na niej inne potężne zespoły (zrzeszające kompletnych dziwaków przyp.red ;] ), które należy pokonać żeby osiągnąć sukces. Sam Sena staje przed trudem pokonania własnych słabości, stania się bardziej pewnym siebie i hierarchizacji tego co jest dla niego naprawdę ważne w życiu. Autorem mangi jest Riichiro Inagaki. Seria wciąż jest niedokończona, kolejne rozdziały zilustrowane przez Yusuke Muratę są publikowane w popularnym tygodniku japońskim Weekly Shōnen Jump. Do tej pory ukazało się 25 tomów sprzedanych w oszałamiającej ilości 16 milionów w samej Japonii. Co ważne, liczba dzieciaków które grają w niepopularny poza Stanami, futbol amerykański zwiększyła się kilkukrotnie, odkąd powstała manga. Na jej bazie powstało także anime o nieco skróconej fabule, liczące sobie 145 odcinków (zostało już sfinalizowane). Konkludując, muszę przyznać że jest to bodaj jedyny tytuł o tematyce sportowej wśród rzeszy mang tego typu, który pochłonął mnie całkowicie od początku do końca. Jak przypuszczam bardziej zainteresowana nim będzie męska część czytelników, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby i płeć piękna dowiedziała się co nieco na temat sportu przy którym szaleje kilkaset milionów „jankesów”. Krótko mówiąc: polecam !
|




