Xenogears PDF Drukuj Email
Wpisany przez Tomash   
Środa, 18 Luty 2009 00:45

"I am the Alpha and the Omega, the First and the Last" - tymi to slowami wita nas intro do tej gry. Nie jest to zreszta jedyne nawiazanie do biblii, jakie tu napotkamy - z tego zreszta powodu, gra miala spore problemy z opuszczeniem rodzimego kraju (cenzura tresci religijnych).


xenogears_box

 



Gre rozpoczynamy poznajac postac mlodego (18) chlopaka imieniem Fei Fong Wong - wiedzie on spokojne zycie w malej wiosce zwanej Lahan, zajmuje sie malarstwem oraz nieco sztukami walki. Trzy lata wczesniej zostal oddany w opieke miejscowej ludnosci - w wypadku kompletnie stracil pamiec. Kim naprawde jest? Skad sie tutaj wzial? - takie sa pierwsze nasuwajace sie pytania.
Pewnego zwyczajnego dnia jego zycie zostalo zupelnie zmienione - w jego wiosce laduja awaryjnie wojskowe Gear'y - wielkie, humanoidalne maszyny bojowe. Wyglada na to, ze ktos kogos gonil... Fei, po wielkim wahaniu, postanowil ratowac swoja wioske, i zasiadl za sterami jednego z gearow, ktorego pilot... wtedy dzieje sie cos niespodziewanego - oczom gracza ukazuja sie dziwne sceny, prawdopodobnie zwiazane w jakis sposob z bohaterem, i na pewno nie sa to mile wspomnienia... gdy Fei budzi sie, jedyne, co zastaje, to zgliszcza Lahan... w dodatku, podobno to on sam jest za to odpowiedzialny... choc sam nie ma pojecia, co sie stalo. Musi odejsc... a jedyna wspierajaca osoba jest Citan, ktorego wszyscy nazywaja 'Doc'.
Tak zaczyna sie dluga podroz, podczas ktorej Fei dowie sie prawdy o swoim pochodzeniu, o swojej przeszlosci...


Od samego poczatku w grze panuje nastroj tajemniczosci i zamieszania. Gracz od razu rzucony jest w ogromna ilosc watkow, poznaje mnostwo postaci, pewne wyrwane z kontekstu fakty na ich temat (jak chociazby prawdziwe imie Citan'a oraz jego kontakty z niejakim Emperor'em - ale kim on jest juz nie jest wyjasnione ) - stwarza to czasami poczucie zagubienia, przez co wiele osob zrezygnowalo z dalszej gry. I niech zaluja, bo potem, z biegiem gry, wszystko powolo laczy sie w calosc i nabiera sensu... co prawda dopiero na drugiej plycie ale warto czekac. Ciekawostka sa tez liczne odniesienia do religii (chocby wspomniane juz cytaty z Biblii), innych gier (Shevat mnie osobiscie bardzo przypominalo Kingdom of Zeal z Chrono Trigger'a), oraz do anime/mangi Neon Genesis Evangelion - zarowno postac gear'ow, ich wyglad, budowa, oraz ogolnie rzecz biorac styl i kreacja swiata.


Od strony technicznej gra prezentuje sie calkiem na poziomie - biorac pod uwage rok wydania (1998) oraz mozliwosci konsoli (PSX) pelne trojwymiarowe srodowisko, ktore mozna dowolnie obracac, robi wrazenie. Postacie natomiast (sprite'y) utzrymane sa w dosc mangowej stylistyce, i mimo ich dwuwymiarowosci ladnie wkomponywuja sie w tlo. Generalnie kolorow tez nie brakuje, a podczas walki grafika jest jeszcze lepsza (juz 2D, ale praca kamery w zupelnosci to nadrabia). Dodatkowo, gre urozmaicaja nam wstawki anime - ktore wykonane sa naaprawde porzadnie - warto wspomniec, ze w ich tworzeniu wzieli udzial tworcy Evangelion'a.

sampleMuzyka jest prawdziwym arcydzielem - autorstwa Yasunori Mitsudy, podobnie jak OSC z Chronosagi, nie zawiera ani jednego zbednego dzwieku, i zawsze idealnie pasuje do aktualnej sytuacji. Slucham codziennie i przyznam, ze nie nudzi sie ;)
System walki takze jest dosc ciekawy. Po pierwsze, sa dwa rodzaje walk - 'na pieszo', czyli samymi postaciami (3 w druzynie), przwaznie wrecz (tylko 3 postacie uzywaja broni), oraz w gear'ach. Walczac 'na pieszo', gracz moze atakowac z rozna sila - za 1, 2 lub 3 punkty AP (nieco podobnie jak pozniej zrobiono w CC) - im wiecej AP, tym atak silniejszy. Stopniowo postacie ucza sie tzw. Deathblow'ow (ktorych jest calkiem sporo), czyli znacznie potezniejszych kombinacji urzedzen, aktywowanych odpowiednia kolejnoscia roznej sily atakow. Punkty AP mozna takze 'odkladac' na pozniej, by uzyc kilku Deathblow'ow jeden po drugim - malo kto przezyje takie cos 
Walka w gear'ach jest dosc podobna - tez mamy mozliwosc uzywania atakow o roznej sile, nie ma natomiast AP - zamiast tego mamy limit paliwa :p istnieja tez deathblow'y dla gear'ow, ale dzialaja nieco inaczej. Statystyki naszych maszyn mozna zmieniac modyfikujac ich ekwipunek.
W obu typach walk nasze postacie moga uzywac magii, zwanej w Xeno 'Ether'em' - przewaznie jest to magia modyfikujaca statystyki, mniej zas jest tej ofensywnej.


Xenogears jest dosc grywalne, cala pierwsza plyte musimy biegac po rozmaitych lokacjach, choc naprawde rzadko sie zdarza zebysmy mieli problem z trafieniem tam (co w niektorych grach bywalo naprawde denerwujace); zmienia sie to troche na drugiej CD (prawdopodobnie ze wzgledu na ciecia budzetowe) - tam jest wiecej dialogow ('przewijania tekstu') i zdecydowanie mniej chodzenia, przewaznie jestesmy automatycznie przeniesieni do danej lokacji, lub nawet bezposrednio do walki. Troche gra na tym traci, zmniejsza nasza swobode, no ale coz... 


W formie skrotowej:
Od strony technicznej: grafika dobra, nie meczy oka; muzyka mistrzowska.
Fabula: tajemnicza i dlugo nic sie nie wyjasnia, ale pod koniec, gdy wszystko (no, prawie wszystko ) staje sie jasne, docenic mozna zlozonosc calosci.
Grywalnosc: pierwsza plyta TAK, bardzo (chyba ze ktos baardzo nie lubi jak sie nie wie o co chodzi ;p ), na drugiej niestety zdecydowanie gorzej, ale za to wiecej w kwestii fabularnej sie wyjasnia.


Moja ocena koncowa: 9+ / 10 (glownie za te druga plyte). Czekam na komentarze o grze, ew. jakies pytania :)

So... play, and 'you shall be as gods' ^^'



 
discount cialis | cialis no prescription | buy viagra online | generic cialis | viagra samples | viagra price | generic viagra no prescription | cialis online no prescription | cheap viagra | order viagra | real viagra | cialis sales | cheap cialis pills | cheap cialis